To jedna z najtrudniejszych sytuacji, które wymagają od nas ogromnej delikatności. Przede wszystkim warto reagować dyskretnie. Rozmowa z rodzicem powinna odbyć się w cztery oczy, bez stawiania kogokolwiek w niezręcznej sytuacji.
Jeśli budżet klasy na to pozwala, można rozważyć solidarnościowe rozwiązanie, na przykład symboliczne podniesienie składki o niewielką kwotę dla wszystkich. Czasem pomoc oferuje rada rodziców lub istnieje możliwość skorzystania z dofinansowania. W wielu szkołach funkcjonują też fundusze wsparcia dla rodzin w trudniejszej sytuacji.
Najważniejsze jest jedno: dziecko nie może odczuć, że problemem są pieniądze. Wycieczka klasowa ma budować wspólnotę, a nie ją dzielić.