Naprawdę niewiele. Mała butelka wody, lekkie drugie śniadanie albo przekąska, chusteczki. W zależności od pogody czapka albo cienka peleryna przeciwdeszczowa. Ze słodyczami warto zachować umiar. Wycieczka szkolna to już wystarczająco dużo emocji, nie trzeba dokładać do tego cukrowej huśtawki nastrojów.
Nie pakujemy elektroniki ani wartościowych przedmiotów. Łatwo je zgubić albo uszkodzić, a nauczyciel nie odpowiada za prywatny sprzęt uczniów. Im mniej rozpraszaczy w plecaku, tym więcej swobody na przeżywanie.
I jeszcze jedna rzecz, o której mówię zawsze rodzicom: wygodne buty są ważniejsze niż zawartość plecaka. Nowe, nierozchodzone obuwie potrafi skutecznie odebrać radość nawet z najlepiej zaplanowanego dnia. Strój dopasowany do pogody i lekki, wygodny plecak to naprawdę najlepsze wyposażenie na dobrą wycieczkę.